27-11-2017, 0:06
No właśnie. Jedna moja znajoma, tzn. znam ją z dawnych lat, teraz nie mamy kontaktu od bardzo dawna ale
moja siostra mi wspomniała abym zobaczyła co ona wyprawia jej historia, przeczy w jakimś sensie wszystkiemu.
Zaraz wyjaśnię
Jak ona była młoda, to beczała, że ona taka straszna i na pewno nikt jej nigdy nie zechce.
Tłumaczyłyśmy jej, że to nie tak(była od nas z jakieś 4 lata młodsza), że teraz się jej tak wydaje a kiedyś z całą
pewnością trafi na tę swoją miłość.
Po latach, dowiedziałam się, że znalazła swego faceta i są razem szczęśliwi a on wpatrzony w nią jak w obrazek.
Ona natomiast, na NK, na FB i nie wiem gdzie jeszcze, jak on wyjeżdża w trasę, tak ona robi masę różnych
dwuznacznych fotek i wstawia. No to tak teraz szanuje swoją miłość, zamiast być wdzięczna, że udało się jej
znaleźć tego jedynego, a gdzie uważała wcześniej, że nigdy nikogo nie znajdzie, i że doprawia mu rogi po kryjomu?
Takie fotki co ona wstawia, uważam za zdradę, bo są można rzec, półnagie.
I co to wtedy jest jak nie narcyzm, bo ktoś ją docenił, pokochał, to teraz uważa się za piękność?
A może właśnie nadal szuka dowartościowania się? No ale przez takie zdjęcia, może jedynie stracić reputację a mąż
jak by się o tym dowiedział, to raczej odszedłby od niej.
moja siostra mi wspomniała abym zobaczyła co ona wyprawia jej historia, przeczy w jakimś sensie wszystkiemu.
Zaraz wyjaśnię

Jak ona była młoda, to beczała, że ona taka straszna i na pewno nikt jej nigdy nie zechce.
Tłumaczyłyśmy jej, że to nie tak(była od nas z jakieś 4 lata młodsza), że teraz się jej tak wydaje a kiedyś z całą
pewnością trafi na tę swoją miłość.
Po latach, dowiedziałam się, że znalazła swego faceta i są razem szczęśliwi a on wpatrzony w nią jak w obrazek.
Ona natomiast, na NK, na FB i nie wiem gdzie jeszcze, jak on wyjeżdża w trasę, tak ona robi masę różnych
dwuznacznych fotek i wstawia. No to tak teraz szanuje swoją miłość, zamiast być wdzięczna, że udało się jej
znaleźć tego jedynego, a gdzie uważała wcześniej, że nigdy nikogo nie znajdzie, i że doprawia mu rogi po kryjomu?
Takie fotki co ona wstawia, uważam za zdradę, bo są można rzec, półnagie.
I co to wtedy jest jak nie narcyzm, bo ktoś ją docenił, pokochał, to teraz uważa się za piękność?
A może właśnie nadal szuka dowartościowania się? No ale przez takie zdjęcia, może jedynie stracić reputację a mąż
jak by się o tym dowiedział, to raczej odszedłby od niej.


