26-11-2017, 15:13
(26-11-2017, 13:44 )hogan napisał(a): Jak sama widzisz, nawet w śmierci najbliższej osoby, możemy wynieść coś drogocennego i pozytywnego.
Są to wskazówki, porady i radość, którą masz na myśl o Mamie. Dodam jeszcze wspomnienia. Te są
niezastąpione.
Nie wiem czy śmierć Mamy przyniosła mnie coś pozytywnego.
Umarła za szybko, za wcześnie miała tylko 48 lat. Ale tak, to co dała jest drogocenne, i jest radość na wspomnienie o Niej,
bo wtedy nie było trosk, była Ona- mój parasol ochronny.Teraz tego nie ma, jest tęsknota.


