21-11-2017, 13:09
(21-11-2017, 11:56 )hogan napisał(a): Nie no, najlepiej to niech tę córkę do klasztoru wyśle albo łańcuchem do drzwi zakuje.
Nie rozumiem takich matek i takich rodziców, co by chcieli cały czas ingerować w życie swoich już
dorosłych dzieci. Czasem mogą coś doradzić, zasugerować ale nie decydować.
Klauzurowy?( to żart)
Wygodnie tak, mamusia wszystko, wypierze, ugotuje,zdecyduje, dziecko nic nie musi. I potem robi się( przepraszam za określenie)
emocjonalny kaleka.
(21-11-2017, 12:19 )Siwy napisał(a): Klasztor to kiepski pomysł, jeszcze o klauzurowym rygorze.
Już całkiem by straciła córkę.
A wracając do tematu, to niestety tak bywa czasem.
Nie jest to dobre dla dziecka i czasem prowadzi do rozwalenia małżeństwa.
Zatem pozwolić na własne samodzielne życie.
Każdy rodzic chciałby dziecku nieba przychylić, uchronić przed popełnianiem błędów.
Nie da się życia za kogoś przeżyć.
(21-11-2017, 12:36 )Nebo napisał(a): Ja np. zdaję sobie sprawę, że jak się nie wyprowadzę mogę zapomnieć o ułożeniu sobie życia. Dlatego w przyszłym roku będę konsekwentny.
O! to się chwali. To tej konsekwencji życzę.


