19-11-2017, 23:12
Łoj,mam Hogan.
Słowo Boże z 1853 roku,Homilie katolickie z 1849,Zoologię z 1923(gdzie myśleli,że nietoperze posługuja się "subtelnym dotykiem").
Jeszcze znalazła by się książka Żywoty świętych pańskich z 1929 roku.
Historię starożytną,fizykę dla samouków i matematykę tak lubiłem,ze podarłem w dzieciństwie przedwojenne wydania.
Słowo Boże z 1853 roku,Homilie katolickie z 1849,Zoologię z 1923(gdzie myśleli,że nietoperze posługuja się "subtelnym dotykiem").
Jeszcze znalazła by się książka Żywoty świętych pańskich z 1929 roku.
Historię starożytną,fizykę dla samouków i matematykę tak lubiłem,ze podarłem w dzieciństwie przedwojenne wydania.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


