19-11-2017, 13:59
Lubię sobie ponarzekać, na pogodę, na humor, nastrój, bo ja nie wiem, tak jakoś lżej na duszy się robi.
Mżawka ledwie pada, co też opowiadasz- to ulewa.
Zwrócić uwagę, broń Boże, bo się pogniewa.
Włos podzieli na czworo, zdrowy gość? Nie przecież kości bolą.
Bardzo rzadko coś pasuje, kota w worku nikt nie kupuje.
Upał, chłodu pragnę, ziąb, powodu szukam.
Ludziom nikt nie dogodzi, nic nie odpowiada, nikt przecież nie próżnuje,
nic to, że pesymizmem częstuje.
Mżawka ledwie pada, co też opowiadasz- to ulewa.
Zwrócić uwagę, broń Boże, bo się pogniewa.
Włos podzieli na czworo, zdrowy gość? Nie przecież kości bolą.
Bardzo rzadko coś pasuje, kota w worku nikt nie kupuje.
Upał, chłodu pragnę, ziąb, powodu szukam.
Ludziom nikt nie dogodzi, nic nie odpowiada, nikt przecież nie próżnuje,
nic to, że pesymizmem częstuje.


