19-11-2017, 8:26
Nic nie wymyśliłem i były schabowe. Brukselka tylko doszła jeszcze do zestawu.
A propos knedli z gulaszem to nie wyobrażam sobie być na Słowacji lub w Czechach i nie zjeść knedli. Wiele razy byłem po kilka dni w tych krajach i jadłem knedle z gulaszem codziennie. Żona kiwała tylko głową z dezaprobatą i zdziwieniem jak można codziennie jeść to samo. A można. Na zapas hehehehe.
A propos knedli z gulaszem to nie wyobrażam sobie być na Słowacji lub w Czechach i nie zjeść knedli. Wiele razy byłem po kilka dni w tych krajach i jadłem knedle z gulaszem codziennie. Żona kiwała tylko głową z dezaprobatą i zdziwieniem jak można codziennie jeść to samo. A można. Na zapas hehehehe.


