17-11-2017, 23:43
Te zapytania obsługi "w czym pomóc" to wymuszone standardy od pracodawców. W pewnych sieciach pracownicy tak muszą robić. To morze wkurzać. Zwłaszcza w marketach budowlanych, ogrodniczych czy meblowych. Najpierw chcę się rozejrzeć i dopiero po tym podejmować decyzje o zakupie a nie już z góry pracownik sklepu będzie mi sugerował co dla mnie jest lepsze...
Im głębiej w market tym zainteresowanie klientem mniejsze. Wtedy żeby zapytać o parametry techniczne, właściwości towaru czy o inne sprawy to już ciężko bo albo nie ma pracownika bo komuś już doradza albo unika kontaktu z upierdliwymi klientami. Jak klient obejrzy, przemyśli co go interesuje i ma jeszcze kilka pytań to już jest słabo. Przy wejściu jak sępy ale im głębiej ty gorzej...
Im głębiej w market tym zainteresowanie klientem mniejsze. Wtedy żeby zapytać o parametry techniczne, właściwości towaru czy o inne sprawy to już ciężko bo albo nie ma pracownika bo komuś już doradza albo unika kontaktu z upierdliwymi klientami. Jak klient obejrzy, przemyśli co go interesuje i ma jeszcze kilka pytań to już jest słabo. Przy wejściu jak sępy ale im głębiej ty gorzej...


