17-11-2017, 16:33
Moją Babcię zmuszono do ślubu, takie małżeństwo zaaranżowane.
Była najstarsza z rodzeństwa i przed ślubem ledwo znała Dziadka, ale rodzice kazali. Przyszłość pokazała, że pokochała męża, był dobrym człowiekiem.
Gdy zginął w Dachau, (dowiedziała się wiele lat po wojnie), nigdy już nie wyszła za mąż. Mówiła i co z tego że ja, dzieci ojca nie będą już mieć.
Czekała na dziadka.
Dziś to nie do pomyślenia, też nie wyobrażam sobie, (choć do Niej mówiłam, że odważna była).
U mnie też była wielka miłość, nic z tego nie zostało.
Była najstarsza z rodzeństwa i przed ślubem ledwo znała Dziadka, ale rodzice kazali. Przyszłość pokazała, że pokochała męża, był dobrym człowiekiem.
Gdy zginął w Dachau, (dowiedziała się wiele lat po wojnie), nigdy już nie wyszła za mąż. Mówiła i co z tego że ja, dzieci ojca nie będą już mieć.
Czekała na dziadka.
Dziś to nie do pomyślenia, też nie wyobrażam sobie, (choć do Niej mówiłam, że odważna była).
U mnie też była wielka miłość, nic z tego nie zostało.


