08-09-2014, 21:51
Idę sobie ścieżką w górach, a nagle krowa zaczyna na mnie muczeć i to groźnie, ominąłem ją jakoś, idę dalej a tam pasie się z 10 krów i znowu na mnie powarkują. Jeszcze potem szedłem i były dwie krowy i cielak i jak podszedłem w ich stronę to cielak wstał i się gapi na mnie, reszta krów też się na mnie gapi i to groźnie, no i znowu muczą.
Może ja to źle odebrałem i to było muczenie na powitanie, ale krowy ze wsi bo ja na wsi dużo czasu spędzam, są dużo spokojniejsze i nawet na człowieka nie zwracają uwagi, a te w górach inaczej: widzą człowieka to się gapią groźnie i wydają odgłosy.
Może ja to źle odebrałem i to było muczenie na powitanie, ale krowy ze wsi bo ja na wsi dużo czasu spędzam, są dużo spokojniejsze i nawet na człowieka nie zwracają uwagi, a te w górach inaczej: widzą człowieka to się gapią groźnie i wydają odgłosy.


