01-11-2017, 9:59
No ja nie bardzo im wierzę, bo na przykład Ci, co apelują o ochronie dzików, to ciekawa jestem, który
z nich mieszkał w takim terenie, gdzie dziki nagminnie dewastują cały teren a gdzie też jest strach aby
z dom wyjść. Miałam wiele scysji z dzikami, to wiem o czym piszę. Pokazywałam na forum fotki, jak
wyglądają po jednej nocy trawniki na całym osiedlu... tak, jakby ktoś je przeorał, dosłownie.
Niejednokrotnie były pod klatką schodową całym stadem a wychodząc, nawet można nie zauważyć
i stanąć oko w oko z lochą, która ma przy sobie z 6 dorosłych dzieciaków a na które pies, reaguje
zaczepnie(chyba myśli, że to psy i chce się z nimi bawić) a locha już tylko kły napina.
Ja dziękuję za taką rozwagę naukowców i wiarę w takich ludzi...
z nich mieszkał w takim terenie, gdzie dziki nagminnie dewastują cały teren a gdzie też jest strach aby
z dom wyjść. Miałam wiele scysji z dzikami, to wiem o czym piszę. Pokazywałam na forum fotki, jak
wyglądają po jednej nocy trawniki na całym osiedlu... tak, jakby ktoś je przeorał, dosłownie.
Niejednokrotnie były pod klatką schodową całym stadem a wychodząc, nawet można nie zauważyć
i stanąć oko w oko z lochą, która ma przy sobie z 6 dorosłych dzieciaków a na które pies, reaguje
zaczepnie(chyba myśli, że to psy i chce się z nimi bawić) a locha już tylko kły napina.
Ja dziękuję za taką rozwagę naukowców i wiarę w takich ludzi...


