31-10-2017, 22:16
Ja dokarmiam w lecie. Zostawiłem im czereśnie, wiśnie, jeżynę bezkolcową i winogrono.
Dając pieskom suchą karmę dokarmiam sroki, ciekawe kiedy któraś się spóźni i stanie się pokarmem moich potworków.
Karmnika nie mam, ale w sadzie mam takie miejsca, gdzie w zimie coś im sypnę.
Z dokarmianiem sikorek mi kiepsko idzie, bo moje dobre zamiary pokrzyżuje czasami jakiś kot.
Znaczy się wszama słoninkę.
Dla wiewiórki mam orzechy włoskie i leszczynę.
Pszczoły dzikie też mają swoje miejsce. Pod oblicówką na dachu, w lampie sygnalizującej zamykanie bramy i w elektrozaworze od domofonu.
Dzięciołom się ucięło, bo przeszło stuletnią akację ściąłem i schnie w blaszaku.
Ale myszki tam mają lokum.
Na sośnie mam parkę gołębi, już siódmy rok, młode po okolicznych drzewach.
Zaskroniec się czasem pojawia i żabki przezimują niekiedy w spiżarni, lub pod kostką.
Pewnie nie wszystkich sublokatorów wymieniłem, ale zawsze "ktoś" się załapie.
Dając pieskom suchą karmę dokarmiam sroki, ciekawe kiedy któraś się spóźni i stanie się pokarmem moich potworków.
Karmnika nie mam, ale w sadzie mam takie miejsca, gdzie w zimie coś im sypnę.
Z dokarmianiem sikorek mi kiepsko idzie, bo moje dobre zamiary pokrzyżuje czasami jakiś kot.
Znaczy się wszama słoninkę.
Dla wiewiórki mam orzechy włoskie i leszczynę.
Pszczoły dzikie też mają swoje miejsce. Pod oblicówką na dachu, w lampie sygnalizującej zamykanie bramy i w elektrozaworze od domofonu.
Dzięciołom się ucięło, bo przeszło stuletnią akację ściąłem i schnie w blaszaku.
Ale myszki tam mają lokum.
Na sośnie mam parkę gołębi, już siódmy rok, młode po okolicznych drzewach.
Zaskroniec się czasem pojawia i żabki przezimują niekiedy w spiżarni, lub pod kostką.
Pewnie nie wszystkich sublokatorów wymieniłem, ale zawsze "ktoś" się załapie.


