31-10-2017, 21:44
Z tym ostatnim, można trochę polemizować, bo na przykład, jakiś bankier, sponsoruje darmowe posiłki dla ubogich a mógłby zamiast dać posiłek dla tysiąca osób, to to samo, byłby w stanie zrobić dla miliona ludzi a więc ta jego dobroć, to tylko pokazanie się, że daje coś z siebie, czyli pomoc na pokaz. Dobrze w zasadzie, że chociaż tyle robi ale nie na tym polega pomoc. Czy też każda inna inicjatywa przejawiania dobra w stosunku do innych. Są też mafiozy, którzy udzielają się na cele charytatywne ale co z tego, jak na rękach mają krew, bo każą kogoś zabić lub sami zabijają.


