25-10-2017, 21:00
Nigdy nie lubiłam cmentarzy, nie chciałam tam chodzić, Mama mówiła mi, że będąc dzieckiem zawsze chciałam stamtąd szybko wyjść.
Mam znajomą z korzeniami cygańskimi, ona inaczej obchodzi Dzień Zmarłych - idzie na grób bliskich z rodziną (nawet daleką) i przy malutkim jedzeniu, czy kieliszku wspominają zmarłych. Oddaje tak cześć zmarłym i rozmawia o lepszym życiu na tamtym świecie, za ich dusze.
Może to lepsze, niż pójście raz w roku i zapalenie zniczy?
Mam znajomą z korzeniami cygańskimi, ona inaczej obchodzi Dzień Zmarłych - idzie na grób bliskich z rodziną (nawet daleką) i przy malutkim jedzeniu, czy kieliszku wspominają zmarłych. Oddaje tak cześć zmarłym i rozmawia o lepszym życiu na tamtym świecie, za ich dusze.
Może to lepsze, niż pójście raz w roku i zapalenie zniczy?


