22-10-2017, 15:21
PRZEJAWEM „kultury śmierci” jest nasilanie się dzisiaj takich zjawisk, jak depresja, narkomania, aborcje, zachowania samodestrukcyjne, samobójstwa i masowe morderstwa. Profesor Michael Kearl z Wydziału Socjologii i Antropologii na Uniwersytecie Trinity w San Antonio (w stanie Teksas w USA) tak wypowiedział się o wykorzystywaniu tematu śmierci: „Z perspektywy końca XX wieku [w roku 1999] stwierdzamy, że (...) śmierć zaczyna być uważana za siłę napędową życia, rozwoju i porządku społecznego. Jest natchnieniem dla religii, filozofii, ideologii politycznych, sztuki i technik medycznych. To na niej zarabiają gazety i agencje ubezpieczeniowe, to ona urozmaica wątki filmowe, a (...) nawet zasila nasz przemysł”.
g00 8.7 3-10
g00 8.7 3-10


