19-10-2017, 16:30
Nadrobisz, mam nadzieję ze zdjęciami, żadna strata. 
Frencz też bardzo lubiłam ale od lat nie robię. Faktem jest, że z nim, dłonie wyglądają elegancko i delikatnie.
Ja to w żelowych cały czas siedzę. Spróbowałam raz hybrydowych lakierów, to przez dwa miesiące, męczyłam
się z paznokciami, zanim mi nowe odrosły, bo były strasznie i przerażająco zniszczone. Wzdłuż paznokcie
mi pękły, taka jedna rysa i sączyła się z tego krew, potem na to wszedł strup a przy tym całe zaczerniały, jak by
grzyb chyba i zaczęły paznokcie się rozdwajać i odpadać dosłownie przy samym ciele. To jak trąd jaki wyglądał.
Naprawdę strasznie to wyglądało i od tamtej pory, wyrzuciłam wszystkie lakiery hybrydowe a miałam same nówki
chyba ze 100 sztuk.

Frencz też bardzo lubiłam ale od lat nie robię. Faktem jest, że z nim, dłonie wyglądają elegancko i delikatnie.
Ja to w żelowych cały czas siedzę. Spróbowałam raz hybrydowych lakierów, to przez dwa miesiące, męczyłam
się z paznokciami, zanim mi nowe odrosły, bo były strasznie i przerażająco zniszczone. Wzdłuż paznokcie
mi pękły, taka jedna rysa i sączyła się z tego krew, potem na to wszedł strup a przy tym całe zaczerniały, jak by
grzyb chyba i zaczęły paznokcie się rozdwajać i odpadać dosłownie przy samym ciele. To jak trąd jaki wyglądał.
Naprawdę strasznie to wyglądało i od tamtej pory, wyrzuciłam wszystkie lakiery hybrydowe a miałam same nówki
chyba ze 100 sztuk.


