03-10-2017, 8:40
Z zakupionych to akurat pamiętam, nie była książka a czasopismu pt.: "Koń Polski".
Szłam z tatkiem do szpitala, w odwiedziny do mamy i tak się uparłam aby tatko mi ją kupił.
Przez lata później stała na półce z innymi książkami.
Szłam z tatkiem do szpitala, w odwiedziny do mamy i tak się uparłam aby tatko mi ją kupił.
Przez lata później stała na półce z innymi książkami.


