02-10-2017, 12:25
Staram się zawsze przynajmniej podejść i zorientować się co się stało.
Kiedyś też po południu latem podszedłem do delikwenta leżącego na deptaku i jak zapytałem, czy pomóc, to wybełkotał, że po prostu chce spać, a co chwila go ktoś budzi i pyta, czy mu pomóc. :lol:
Kiedyś też po południu latem podszedłem do delikwenta leżącego na deptaku i jak zapytałem, czy pomóc, to wybełkotał, że po prostu chce spać, a co chwila go ktoś budzi i pyta, czy mu pomóc. :lol:


