06-09-2014, 12:17
Myślę, że obydwoje macie rację i nawet gdy spytamy bogacza czy jest szczęśliwy to odpowie: Popatrz dookoła, mam wszytko i czego mi więcej trzeba? tak, jestem szczęśliwy, żyję jak pan, na wszystko mnie stać, robić mogę co tylko zapragnę, mogę pojechać gdzie chcę, mam wymarzony samochód i dom z basenem, itd. Tak, jestem szczęśliwy.
Zapytajmy biednego czy jest szczęśliwy gdy nie ma pieniędzy... tak, powie, że jest szczęśliwy bo może widzieć, czuć, słyszeć, wąchać, chodzić mimo, że portfel jest pusty.
Jest i druga strona medalu...
Bogaty gdy już najeździ się po świecie swoim wymarzonym autkiem, wraca do swego domu i jest szczęśliwy ale w którymś momencie powie... co to za szczęście, jak mam przy sobie tylko panienki za kasę a nie mam prawdziwej kobiety do której mógłbym powiedzieć "kocham Cię".
Biedny dostanie w prezencie milion złotych, czy nie będzie szczęśliwy i automatycznie nie zacznie zachowywać się jak ten szczęśliwy wyżej?
Z pewnością tak a kasa ucieka szybko między palcami i potem zostaje ból głowy, że można było te pieniądze inaczej zainwestować, co ustawiło by na całe życie.
A więc mój wniosek jest taki, że pieniądze DAJĄ szczęście lecz tylko ulotne, nigdy trwałe.
Zapytajmy biednego czy jest szczęśliwy gdy nie ma pieniędzy... tak, powie, że jest szczęśliwy bo może widzieć, czuć, słyszeć, wąchać, chodzić mimo, że portfel jest pusty.
Jest i druga strona medalu...
Bogaty gdy już najeździ się po świecie swoim wymarzonym autkiem, wraca do swego domu i jest szczęśliwy ale w którymś momencie powie... co to za szczęście, jak mam przy sobie tylko panienki za kasę a nie mam prawdziwej kobiety do której mógłbym powiedzieć "kocham Cię".
Biedny dostanie w prezencie milion złotych, czy nie będzie szczęśliwy i automatycznie nie zacznie zachowywać się jak ten szczęśliwy wyżej?
Z pewnością tak a kasa ucieka szybko między palcami i potem zostaje ból głowy, że można było te pieniądze inaczej zainwestować, co ustawiło by na całe życie.
A więc mój wniosek jest taki, że pieniądze DAJĄ szczęście lecz tylko ulotne, nigdy trwałe.


