02-10-2017, 3:41
W małych sklepach z lekka irytujący są widzowie,którzy z braku lepszego zajęcia nic nie kupując stoją przy ladzie z zaciekawieniem wertując klienta i jego zakupy.
I jeszcze odważanie większej ilości produktu niż zamawiana(nigdy mniejszej),bo"jak już się tyle ucięło...".
Takie przybytki odwiedzam tylko kiedy naprawdę muszę.
I jeszcze odważanie większej ilości produktu niż zamawiana(nigdy mniejszej),bo"jak już się tyle ucięło...".
Takie przybytki odwiedzam tylko kiedy naprawdę muszę.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


