29-09-2017, 23:08
Od ręki i to pierwszy raz w życiu sama cięłam 
Miałam problem z tą "piłą mechaniczną" ale w końcu się udało... za dużo oleju wlałam i jak poszedł dym :lol:
Jeszcze i gałęzie dziś paliłam, polałam benzyną, to mi buchnęło chyba na dwa metry a jest zakaz tam palenia.
I dopiero na zdjęciu widzę, jakie już liście są żółte... i jeszcze co zauważyłam!
Że od bramki, na ścieżkę, słońce świeci a przed "wycinką", było tak zarośnięte, że nawet promyk by się
nie przecisnął. :lol:
Fakt, też jestem dumna z dzisiejszej pracy, chociaż kości, wszystkie jak połamane, bo z tymi nożycami, ostro
trzeba się namachać.

Miałam problem z tą "piłą mechaniczną" ale w końcu się udało... za dużo oleju wlałam i jak poszedł dym :lol:
Jeszcze i gałęzie dziś paliłam, polałam benzyną, to mi buchnęło chyba na dwa metry a jest zakaz tam palenia.
I dopiero na zdjęciu widzę, jakie już liście są żółte... i jeszcze co zauważyłam!
Że od bramki, na ścieżkę, słońce świeci a przed "wycinką", było tak zarośnięte, że nawet promyk by się
nie przecisnął. :lol:
Fakt, też jestem dumna z dzisiejszej pracy, chociaż kości, wszystkie jak połamane, bo z tymi nożycami, ostro
trzeba się namachać.


