24-09-2017, 8:44
Biutiful- kameralna opowieść o człowieku, który zdaje sobie sprawę ze swojej samotności. Mężczyzna próbuje utrzymać równowagę pomiędzy przetrwaniem w marginalnym sąsiedztwie a zabezpieczeniem przyszłości swoich dzieci, które płyną przez życie bez celu.
To obraz, który nie pozostawia suchej nitki na rzeczywistości – tak okrutnej i tak trapiącej, że pozostaje tylko bierna niemożność działania, natłok myśli lub ich zastój, który finalnie powoduje paraliż umysłu i skrajność emocji. W filmie nie odnajdziemy krzty fajerwerków, głośnych salowych braw czy salwy śmiechów, które mogłyby jakoby dać nadzieję - nadzieję na cokolwiek.
To obraz, który nie pozostawia suchej nitki na rzeczywistości – tak okrutnej i tak trapiącej, że pozostaje tylko bierna niemożność działania, natłok myśli lub ich zastój, który finalnie powoduje paraliż umysłu i skrajność emocji. W filmie nie odnajdziemy krzty fajerwerków, głośnych salowych braw czy salwy śmiechów, które mogłyby jakoby dać nadzieję - nadzieję na cokolwiek.


