17-09-2017, 15:22
Moi drodzy przyjaciele.Na pewno wszyscy słyszeliśmy w telewizji,jakiś czas temu, wiadomość,że pewna młoda dziewczyna ( miała 26lat) poznała w autobusie trzech mężczyzn,a następnie poszła do domu jednego z nich na tzw.imprezę. Oczywiście wcześniej została tam zaproszona. Została tam zgwałcona w wyniku czego trafiła do szpitala,gdzie po kilku dniach zmarła.Większość z nas w tym miejscu pytanie "po co ona tam poszła?" Wielu mówi "sama sobie jest winna,bo kto z nieznajomymi się umawia"
Kiedy tego słucham zastanawiam się skąd dziennikarze wiedzą ,żę ona nie znała żadnego z tych chłopaków.A może jeden z nich był jej narzeczonym ? Może już wcześniej się znali przez jakiś czas ? I może właśnie dlatego przyjęła od niego zaproszenie ? W autobusie mogła rozmawiać tylko z jednym z nich,dlatego być może była pewna,że gdy pójdzie do niego do domu,to będzie z nim sam na sam.Mogła przecież nie wiedzieć nic o tym,że będzie tam jeszcze dwóch mężczyzn.Inaczej pewnie by tam nie poszła. A jak Wy uważacie ?
Po drugie nawet jeśli tam poszła,to przecież nie jest winna gwałtu dokonanego na niej.Winni są ci,którzy to zrobili :bezra
Kiedy tego słucham zastanawiam się skąd dziennikarze wiedzą ,żę ona nie znała żadnego z tych chłopaków.A może jeden z nich był jej narzeczonym ? Może już wcześniej się znali przez jakiś czas ? I może właśnie dlatego przyjęła od niego zaproszenie ? W autobusie mogła rozmawiać tylko z jednym z nich,dlatego być może była pewna,że gdy pójdzie do niego do domu,to będzie z nim sam na sam.Mogła przecież nie wiedzieć nic o tym,że będzie tam jeszcze dwóch mężczyzn.Inaczej pewnie by tam nie poszła. A jak Wy uważacie ?
Po drugie nawet jeśli tam poszła,to przecież nie jest winna gwałtu dokonanego na niej.Winni są ci,którzy to zrobili :bezra


