04-09-2014, 15:56
Ciekawe, że userzy uważają, że sensowne jest z mojej strony dyskutować bez wybiegania się do personalnych wycieczek z userami (nie wyłączając adminki), którzy bez pardonu insynuują mi problemy psychiczne, narzekają na bzdurne tematy (w temacie o konwencjonalizmie nie padł ani jeden rzeczowy post), atakują za moje zdanie o seksistach insynuując mi przy tym seksizm (martin na dzień dobry), a nawet sugerują, że może jestem wygłodniałym pedofilem (adminka).
Jak to było? Widzisz drzazgę w oku brata twego, a w swoim własnym belki nie widzisz.
Ale pewnie tym userom wraz z adminką przysługują inne prawa. Są równi i równiejsi.
Jak to było? Widzisz drzazgę w oku brata twego, a w swoim własnym belki nie widzisz.
Ale pewnie tym userom wraz z adminką przysługują inne prawa. Są równi i równiejsi.
<hi>


