21-08-2017, 21:04
Hmmm..., bo ja wiem, czy zainteresowanie....
Teoretycznie rzecz biorąc - urzędnikiem nie byłabym, bo za dużo grzebania w papierach, zawężone tematy rozmowy, dla mnie takie w większości "klapki na oczach" i tylko jeden, dwa tematy. Oczywiście powiedziane wszystko grzecznie, z uśmiechem. To teoria, bo gdybym musiała..., wiadomo.
Polityk absolutnie odpada - jestem zbyt emocjonalnie do niej nastawiona - mogłabym komuś zrobić krzywdę :lol:
Zawsze chciałam być nauczycielką lub psychologiem - różnie się układa w życiu i potoczyło się ono inaczej, niż bym chciała. Kiedyś dawałam korepetycje ale to było dawno, dawno...
Pewnie dlatego jestem tolerancyjna i staram się zrozumieć innych.
Teoretycznie rzecz biorąc - urzędnikiem nie byłabym, bo za dużo grzebania w papierach, zawężone tematy rozmowy, dla mnie takie w większości "klapki na oczach" i tylko jeden, dwa tematy. Oczywiście powiedziane wszystko grzecznie, z uśmiechem. To teoria, bo gdybym musiała..., wiadomo.
Polityk absolutnie odpada - jestem zbyt emocjonalnie do niej nastawiona - mogłabym komuś zrobić krzywdę :lol:
Zawsze chciałam być nauczycielką lub psychologiem - różnie się układa w życiu i potoczyło się ono inaczej, niż bym chciała. Kiedyś dawałam korepetycje ale to było dawno, dawno...
Pewnie dlatego jestem tolerancyjna i staram się zrozumieć innych.


