13-08-2017, 13:46
Nebo, zwyczajnie są ludzie, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że są ludzie, którzy będą podważać sensowność wiary, religii, itd. I boli ich taka krytyka, bo nie mają na nią żadnych sensownych kontrargumentów. A jedynym takim jest ich własne odczuwanie.
No wyobraź sobie, że kochasz czerwone pomidory. I ktoś powie, że nie ma dowodów że są smaczne. Że równie dobrze mogłyby być gorsze od ogórka. No to są subiektywne odczucia. Nie udowodni się, że pomidor jest lepszy w smaku od ogórka. Więc skoro się nie udowodni, aby wygrać potyczkę, trzeba powiedzieć, że się zostało obrażonym.
To ten sam mechanizm, tylko, że osoby zbyt bardzo przywiązane do swojej wiary (nie mające dystansu) nigdy nie pojmą ani tym bardziej nie przyznają, że tak właśnie jest.
No wyobraź sobie, że kochasz czerwone pomidory. I ktoś powie, że nie ma dowodów że są smaczne. Że równie dobrze mogłyby być gorsze od ogórka. No to są subiektywne odczucia. Nie udowodni się, że pomidor jest lepszy w smaku od ogórka. Więc skoro się nie udowodni, aby wygrać potyczkę, trzeba powiedzieć, że się zostało obrażonym.
To ten sam mechanizm, tylko, że osoby zbyt bardzo przywiązane do swojej wiary (nie mające dystansu) nigdy nie pojmą ani tym bardziej nie przyznają, że tak właśnie jest.
Z idiotą nie pogadasz.


