Chciałem zamieścić komentarz pod artykułem gdzie piszą na wstępie:
"Jak oddać elektrośmieci w Warszawie? Co zrobić z niechcianym sprzętem elektronicznym? Najłatwiej postawić go obok śmietnika pod blokiem ale jest to niezgodne z prawem. Mamy jednak dobrą wiadomość. Można się ich łatwo pozbyć i to za darmo. Sprawdź listę punktów odbioru."
Ale znaleźli ponoć tu wulgaryzm(więc komentarza nie mogłem dodać):
"Łatwo? Przy 32 stopniach raczej nie chce się jeździć pół Warszawy i do tego mając mało czasu by zostawić np. lampkę. W lublinie w wielu miejscach są kontenery na te ale i średnie elektrośmieci. A ja nie mam co zrobić z głupią lampką bo za duża do pojemnika w Biedronce(całe szczęście, że z bateriami nie muszę jechać na Mińską). Ludzie są zapędzeni, zaganiani a punktów jest jak na lekarstwo. Obok jest pojemnik na szkoło, a suche odpady na mieszane a na elektro gdzie? Piszę o okolicy ul. Afrykańskiej i Ateńskiej. A przy 32 stopniach nie każdy będzie dość zdrowy by tak się męczyć. Ostatecznie ludzie stawiają obok lub w śmietniku(ale nie wrzucają do kontenera) i zawsze ktoś weźmie. Na złomiarzach można bardziej polegać niż na samorządach. Sm nie mam problemu by gdzieś dowieść, ale jest to kłopotliwe. I jak już pisałem - w Lublinie są kontenery podobne do tych na używaną odzież i nikt nie musi dygać specjalnie do punktu. (w tym miejscu umieściłem link do artykułu o Lublinie gdzie kontener jest prawie w każdym miejscu)"
Tak więc wszędzie wulgaryzmy. :
Usunąłem nawet słowo "głupia" a i tak widzą. :zdziwienieke:
"Jak oddać elektrośmieci w Warszawie? Co zrobić z niechcianym sprzętem elektronicznym? Najłatwiej postawić go obok śmietnika pod blokiem ale jest to niezgodne z prawem. Mamy jednak dobrą wiadomość. Można się ich łatwo pozbyć i to za darmo. Sprawdź listę punktów odbioru."
Ale znaleźli ponoć tu wulgaryzm(więc komentarza nie mogłem dodać):
"Łatwo? Przy 32 stopniach raczej nie chce się jeździć pół Warszawy i do tego mając mało czasu by zostawić np. lampkę. W lublinie w wielu miejscach są kontenery na te ale i średnie elektrośmieci. A ja nie mam co zrobić z głupią lampką bo za duża do pojemnika w Biedronce(całe szczęście, że z bateriami nie muszę jechać na Mińską). Ludzie są zapędzeni, zaganiani a punktów jest jak na lekarstwo. Obok jest pojemnik na szkoło, a suche odpady na mieszane a na elektro gdzie? Piszę o okolicy ul. Afrykańskiej i Ateńskiej. A przy 32 stopniach nie każdy będzie dość zdrowy by tak się męczyć. Ostatecznie ludzie stawiają obok lub w śmietniku(ale nie wrzucają do kontenera) i zawsze ktoś weźmie. Na złomiarzach można bardziej polegać niż na samorządach. Sm nie mam problemu by gdzieś dowieść, ale jest to kłopotliwe. I jak już pisałem - w Lublinie są kontenery podobne do tych na używaną odzież i nikt nie musi dygać specjalnie do punktu. (w tym miejscu umieściłem link do artykułu o Lublinie gdzie kontener jest prawie w każdym miejscu)"
Tak więc wszędzie wulgaryzmy. :

Usunąłem nawet słowo "głupia" a i tak widzą. :zdziwienieke:


