01-08-2017, 13:27
Ta ziewaczka i łzy na mszy to pewnie z irytacji nad czasem straconym na słuchanie wywodów o sprawach oczywistych.
Osobiście w takich sytuacjach czuje się jak uczniak z klas 1-4 szkoły podstawowej.
Osobiście w takich sytuacjach czuje się jak uczniak z klas 1-4 szkoły podstawowej.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


