31-07-2017, 0:47
Tak.
Ale to się nie dzieje ot tak.
Trzeba być tego prawa świadomym. No i musi się to dziać autentycznie. Nie można być dobrym, bo oczekuje się czegoś w zamian.
Ja mam tak, że staram się żyć tak, by innych nie krzywdzić, by dawać coś z siebie, być pomocną. Sprawiać radość, odciążać.
Jednocześnie wierzę w prawo powrotu. Wierzę, że to co wyślę, to i to dostanę. I zwykle jest tak, że żyję w miarę spokojnie, mam dookoła siebie życzliwych ludzi.
Troszkę zbaczając z głównego wątku: twierdzę, że jeżeli czegoś chcę i się mocno skupię by to osiągnąć, to to do mnie przyjdzie.
Ale to się nie dzieje ot tak.
Trzeba być tego prawa świadomym. No i musi się to dziać autentycznie. Nie można być dobrym, bo oczekuje się czegoś w zamian.
Ja mam tak, że staram się żyć tak, by innych nie krzywdzić, by dawać coś z siebie, być pomocną. Sprawiać radość, odciążać.
Jednocześnie wierzę w prawo powrotu. Wierzę, że to co wyślę, to i to dostanę. I zwykle jest tak, że żyję w miarę spokojnie, mam dookoła siebie życzliwych ludzi.
Troszkę zbaczając z głównego wątku: twierdzę, że jeżeli czegoś chcę i się mocno skupię by to osiągnąć, to to do mnie przyjdzie.
Z idiotą nie pogadasz.


