20-07-2017, 22:16
Dobrałam niewłaściwe słowo, może powinnam napisać, że łatwiejszą drogę, wybrałaś dla siebie do zrozumienia tego, czego/ co chcesz zrozumieć lub nic nie zrozumieć. Nie uważam aby takie podejście było łatwiejsze w sensie, że ktoś jest tchórzem.
Ja z kolei, bardzo nie lubię gdy uogólnia się religię, porównując do chrześcijaństwa, czyli tak, jak by każda była chrześcijańska.
Myślę, że wynika to z niewiedzy, czym jest chrześcijaństwo. Na przykład, w moich oczach, katolik, nie zasługuje na miano
chrześcijanina i teraz, jak ktoś, nie będzie wiedział co oznacza chrześcijaństwo i będzie brał dla przykładu w dyskusji katolika, bo
będzie wiedział, że katolik podaje się za chrześcijanina, to dla mnie, taki przykład, to żaden przykład, gdyż chrześcijanin, musi przede wszystkim żyć zgodnie WE WSZYSTKIM, co nakazuje 10 przykazań. Ten kto wymiguje się choćby częściowo od jednego przykazania, nie jest godny aby nawet splunąć w jego stronę, gdy powie, że jest chrześcijaninem. Też do tych ludzi należę a więc nie chcę aby ktoś myślał, że obrażam katolików. Nie, nie obrażam, mam tylko własne spojrzenie na religię(ogólnie na religię) ale katolicka, jest mi najbardziej znana, stąd mój przykład, oparty na religii katolickiej.
Moje poglądy i wiara, też jest rudna i prosta(łatwa). Prosta, podobnie z tych samych powodów co u Ciebie, bo nie muszę, nie chcę podporządkowywać się temu wszystkiemu ale trudna jest, z innego powodu... bo muszę te wszystkie obyczaje, z różnych religii tolerować, co jest szczególnie trudne w dniach ich świętowania.
Trochę o tym wspomniałam w tym temacie, w ostatnim poście: http://kordialne.cba.pl/showthread.php?t...5#pid78485
Robociku, religia wskazuje właściwą drogę ale myślałeś do czego? Moim zdaniem, religia wskazuje właściwą drogę, do podporządkowania się jakiemuś ugrupowaniu, sekcie.
Natomiast wiara, rzeczywiście wskazuje właściwą drogą, tak mi się wydaje...
I człowiek, wcale religii nie potrzebuje lecz Boga.
Religia powstaje tylko po to aby naiwnych sobie podporządkować i czerpać z tego dobra materialne.
Ja z kolei, bardzo nie lubię gdy uogólnia się religię, porównując do chrześcijaństwa, czyli tak, jak by każda była chrześcijańska.
Myślę, że wynika to z niewiedzy, czym jest chrześcijaństwo. Na przykład, w moich oczach, katolik, nie zasługuje na miano
chrześcijanina i teraz, jak ktoś, nie będzie wiedział co oznacza chrześcijaństwo i będzie brał dla przykładu w dyskusji katolika, bo
będzie wiedział, że katolik podaje się za chrześcijanina, to dla mnie, taki przykład, to żaden przykład, gdyż chrześcijanin, musi przede wszystkim żyć zgodnie WE WSZYSTKIM, co nakazuje 10 przykazań. Ten kto wymiguje się choćby częściowo od jednego przykazania, nie jest godny aby nawet splunąć w jego stronę, gdy powie, że jest chrześcijaninem. Też do tych ludzi należę a więc nie chcę aby ktoś myślał, że obrażam katolików. Nie, nie obrażam, mam tylko własne spojrzenie na religię(ogólnie na religię) ale katolicka, jest mi najbardziej znana, stąd mój przykład, oparty na religii katolickiej.
Moje poglądy i wiara, też jest rudna i prosta(łatwa). Prosta, podobnie z tych samych powodów co u Ciebie, bo nie muszę, nie chcę podporządkowywać się temu wszystkiemu ale trudna jest, z innego powodu... bo muszę te wszystkie obyczaje, z różnych religii tolerować, co jest szczególnie trudne w dniach ich świętowania.
Trochę o tym wspomniałam w tym temacie, w ostatnim poście: http://kordialne.cba.pl/showthread.php?t...5#pid78485
Robociku, religia wskazuje właściwą drogę ale myślałeś do czego? Moim zdaniem, religia wskazuje właściwą drogę, do podporządkowania się jakiemuś ugrupowaniu, sekcie.
Natomiast wiara, rzeczywiście wskazuje właściwą drogą, tak mi się wydaje...
I człowiek, wcale religii nie potrzebuje lecz Boga.

Religia powstaje tylko po to aby naiwnych sobie podporządkować i czerpać z tego dobra materialne.


