20-07-2017, 17:38
Hmm, tego mi nie wmówisz.
Fakt, że sama w takie sprawy wierzysz - szanuję.
Ale do "szału" mnie doprowadzają wywody w tym stylu "ja wiem lepiej, że to był Bóg". To samo mam jak słyszę, że "teraz matką może nie chcesz zostać, ale zobaczysz, kiedyś zmienisz zdanie". Gdzie ja naprawdę nie lubię dzieci.
Wiele kwestii, które ktoś przypisuje boskości, spostrzegam zupełnie inaczej. Po prostu. Nie szukam w moim życiu nie wiadomo jakiej głębi, bo i po co mi ona? Nie muszę czuć się wyjątkowa czy czuć boskiej opatrzności nad sobą, by czuć się pewniej.
Fakt, że sama w takie sprawy wierzysz - szanuję.
Ale do "szału" mnie doprowadzają wywody w tym stylu "ja wiem lepiej, że to był Bóg". To samo mam jak słyszę, że "teraz matką może nie chcesz zostać, ale zobaczysz, kiedyś zmienisz zdanie". Gdzie ja naprawdę nie lubię dzieci.
Wiele kwestii, które ktoś przypisuje boskości, spostrzegam zupełnie inaczej. Po prostu. Nie szukam w moim życiu nie wiadomo jakiej głębi, bo i po co mi ona? Nie muszę czuć się wyjątkowa czy czuć boskiej opatrzności nad sobą, by czuć się pewniej.
Z idiotą nie pogadasz.


