19-07-2017, 22:57
Ukończyłam psychologię ale nigdy w zawodzie nie pracowałam, oprócz krótkiego okresu w Gdańsku i tyle co na praktykach.
Miałam taki przypadek kobiety na praktyce, która miała osobowość wieloraką. Rozmawiała ze mną i była przesympatyczną
osobą aż w jednej chwili, chwyciła ołówek, przełamała go na pół i chciała mnie nim zabić. Chciała mi go wbić w brzuch ale
zasłoniłam się ręką, to wbiła mi go w rękę, na wylot.
Po takich i podobnych zdarzeniach, uważam na swoich rozmówców w realu, bo nigdy nie wiemy, czy dana osoba akurat
też nie jest chora.
Miałam taki przypadek kobiety na praktyce, która miała osobowość wieloraką. Rozmawiała ze mną i była przesympatyczną
osobą aż w jednej chwili, chwyciła ołówek, przełamała go na pół i chciała mnie nim zabić. Chciała mi go wbić w brzuch ale
zasłoniłam się ręką, to wbiła mi go w rękę, na wylot.

Po takich i podobnych zdarzeniach, uważam na swoich rozmówców w realu, bo nigdy nie wiemy, czy dana osoba akurat
też nie jest chora.


