17-07-2017, 20:36
Nie tylko to co prowadzi do potomstwa jest naturalne. Są osoby bezpłodne. I nie można powiedzieć, że są mniej naturalni od ludzi, którzy spłodzili 20-stkę dzieci. Po prostu ich natura nie pozwala im się rozmnażać.
Moim zdaniem kłopotliwe jest to, że wiele osób myli naturalność z normalnością. Natura bywa przewrotna. Ale nie ma obiektywnie czegoś takiego jak normalność. To słowo wytrych, które można wcisnąć wszędzie gdzie pasuje.
Mnie mocno bawi i jednocześnie przepełnia zdziwieniem hipokryzja wielu osób mówiących o mniejszościach seksualnych. Dlaczego? Bo sami żyją daleko od ideału i naturalności (brak zdrowego odżywiania, zatruwanie własnego organizmu, uprawianie seksu nie w celach reprodukcyjnych), a ujmują naturalności innym, bo ich miłość nie prowadzi do poczęcia. Skoro są tacy świętoszkowaci, to niech się rozmnażają, skoro naczelnym zadaniem ich seksualności jest płodzenie i rodzenie. Śmiało!
Moim zdaniem kłopotliwe jest to, że wiele osób myli naturalność z normalnością. Natura bywa przewrotna. Ale nie ma obiektywnie czegoś takiego jak normalność. To słowo wytrych, które można wcisnąć wszędzie gdzie pasuje.
Mnie mocno bawi i jednocześnie przepełnia zdziwieniem hipokryzja wielu osób mówiących o mniejszościach seksualnych. Dlaczego? Bo sami żyją daleko od ideału i naturalności (brak zdrowego odżywiania, zatruwanie własnego organizmu, uprawianie seksu nie w celach reprodukcyjnych), a ujmują naturalności innym, bo ich miłość nie prowadzi do poczęcia. Skoro są tacy świętoszkowaci, to niech się rozmnażają, skoro naczelnym zadaniem ich seksualności jest płodzenie i rodzenie. Śmiało!
Z idiotą nie pogadasz.


