11-07-2017, 14:30
Ze strzelcem ciężko ale dogaduję się już prawie 20 lat. Też znak wodny jestem więc Hogan może mieć rację.
Lekko nie jest od kiedy postanowiłem że nie dam sobie wchodzić na głowę. Po latach pobłażania to był jednak szok i były spięcia mocne. Już powoli dochodzi do normy.
A już było kilka razy że koniec. Ale jakoś tak zostało. Odkąd nie daję sobie włazić na głowę co jakiś czas są spięcia.
Lekko nie jest od kiedy postanowiłem że nie dam sobie wchodzić na głowę. Po latach pobłażania to był jednak szok i były spięcia mocne. Już powoli dochodzi do normy.
A już było kilka razy że koniec. Ale jakoś tak zostało. Odkąd nie daję sobie włazić na głowę co jakiś czas są spięcia.


