19-06-2017, 16:59
Nie ma u mnie dziś zupy, tak jak planowałam ale od rana, wzięłam się za soczewiaki. Trochę schodzi na tym
czasu z przerwami, bo to soczewicę trzeba wymoczyć a to drożdże wyrosnąć, to ziemniaki ugotować i ostudzić
a potem ciasto wyrobić, czekać aż wszystko wyrośnie i uformować bułeczki a potem partiami piec... ja jestem
dopiero w fazie gotowania ziemniaków, bo tak jak wspomniałam, z przerwami to robię, bo w między czasie, muszę
i inne rzeczy porobić, choćby pranie, małe sprzątanie czy spacery z Heronem. Do nocy może zrobię :lol:
czasu z przerwami, bo to soczewicę trzeba wymoczyć a to drożdże wyrosnąć, to ziemniaki ugotować i ostudzić
a potem ciasto wyrobić, czekać aż wszystko wyrośnie i uformować bułeczki a potem partiami piec... ja jestem
dopiero w fazie gotowania ziemniaków, bo tak jak wspomniałam, z przerwami to robię, bo w między czasie, muszę
i inne rzeczy porobić, choćby pranie, małe sprzątanie czy spacery z Heronem. Do nocy może zrobię :lol:


