15-06-2017, 15:46
Skoro uważasz go za sport, więc przeniosłam do działu sportowego 
Jak gramy w pokera w ramach sportu czy raczej dyscypliny, to nie jest groźny ale jak zastawiamy fortuny, to
jest groźniejszy, niż nałóg nikotynowy czy alkoholowy.
Miałam do czynienia z pokerem i z hazardzistami, grającymi na ogromne pieniądze i nie tylko.
Trzymać to pod kontrolą, jest bardzo trudno i wystarczy, że poczujemy się pewniej w grze, to damy
się skusić o zakład a stąd już ucieczki nie ma lub udaje się z bardzo małymi wyjątkami.
Widziałam, jak przegrywali domy, samochody a nawet własne żony, to wiem co piszę.

Jak gramy w pokera w ramach sportu czy raczej dyscypliny, to nie jest groźny ale jak zastawiamy fortuny, to
jest groźniejszy, niż nałóg nikotynowy czy alkoholowy.
Miałam do czynienia z pokerem i z hazardzistami, grającymi na ogromne pieniądze i nie tylko.
Trzymać to pod kontrolą, jest bardzo trudno i wystarczy, że poczujemy się pewniej w grze, to damy
się skusić o zakład a stąd już ucieczki nie ma lub udaje się z bardzo małymi wyjątkami.
Widziałam, jak przegrywali domy, samochody a nawet własne żony, to wiem co piszę.


