12-06-2017, 20:50
Robociku, w tym sęk, że oprócz mnie, przeważnie nic z tych rzeczy, nikt nie widzi i nie słyszy.
Z małymi wyjątkami, dlatego napisałam, że "przeważnie", bo te stopy dziecka, widziała ta kobieta, z którą się
zaprzyjaźniłam. Wiem, że mogłabym być medium ale nie dam się zwieźć demonom na tę drogę.
Wiele razy ktoś był zdziwiony, gdy powiedziałam o czymś, o czym wiedziała tylko dana osoba.
To nie jest ani miłe ani przyjemne i zdarza się w nieokreślonych momentach.
Z punktu medycznego, to zaburzenia w psychice ale medycyna, nie umie wyjaśnić, skąd taka osoba
wie o czymś, o czym nikt inny nie wie.
No i sprawa tego, że nie szukam ani pomocy ani rozwiązania tego zjawiska, bo wiem co to jest.
Inni ludzie, mogą to inaczej tłumaczyć, ja wiem, że to demony chcą zawładnąć moim umysłem lub
ogólnie mną ale wiem jak z tym postępować, żeby nie miały do mnie całkowitego dostępu.
Napiszę Wam, chociaż nie chciałam o tym pisać, bo może pomyślicie, że kłamię albo, że teraz to mogę
sobie tak mówić lecz ja wiem, dla samej siebie, że katastrofę Smoleńską przewidziałam. Wieczorem w
przeddzień kiedy się to stało, siedziałam w domu i oglądałam TV i raptem, tak jakbym znalazła się w
filmie, który oglądałam. Sceneria się zmieniła i z filmu ze Szwarcenegerem, zrobiła się sceneria lotniska.
Wszystko było w czarno- białych kolorach jak w starym filmie i ja stojąca gdzieś w polu. Widziałam
jak z może kilkanaście kilometrów ode mnie, w powietrzu, zbliża się samolot i rozbija się dosłownie na mnie.
To takie nierealne ale można porównać właśnie do tego, że byłam jakby w filmie. I ten samolot, rozbił
się a ja zobaczyłam szczątki ofiar i jakąś zabawkę, jakby pozytywkę, z w której grała melodia hymnu polskiego.
Potem jakbym wróciła do rzeczywistości i było koniec przekazu. Nie wiedziałam co mam o tym sądzić aż
do następnego dnia rano...
Z małymi wyjątkami, dlatego napisałam, że "przeważnie", bo te stopy dziecka, widziała ta kobieta, z którą się
zaprzyjaźniłam. Wiem, że mogłabym być medium ale nie dam się zwieźć demonom na tę drogę.
Wiele razy ktoś był zdziwiony, gdy powiedziałam o czymś, o czym wiedziała tylko dana osoba.

To nie jest ani miłe ani przyjemne i zdarza się w nieokreślonych momentach.
Z punktu medycznego, to zaburzenia w psychice ale medycyna, nie umie wyjaśnić, skąd taka osoba
wie o czymś, o czym nikt inny nie wie.

No i sprawa tego, że nie szukam ani pomocy ani rozwiązania tego zjawiska, bo wiem co to jest.
Inni ludzie, mogą to inaczej tłumaczyć, ja wiem, że to demony chcą zawładnąć moim umysłem lub
ogólnie mną ale wiem jak z tym postępować, żeby nie miały do mnie całkowitego dostępu.
Napiszę Wam, chociaż nie chciałam o tym pisać, bo może pomyślicie, że kłamię albo, że teraz to mogę
sobie tak mówić lecz ja wiem, dla samej siebie, że katastrofę Smoleńską przewidziałam. Wieczorem w
przeddzień kiedy się to stało, siedziałam w domu i oglądałam TV i raptem, tak jakbym znalazła się w
filmie, który oglądałam. Sceneria się zmieniła i z filmu ze Szwarcenegerem, zrobiła się sceneria lotniska.
Wszystko było w czarno- białych kolorach jak w starym filmie i ja stojąca gdzieś w polu. Widziałam
jak z może kilkanaście kilometrów ode mnie, w powietrzu, zbliża się samolot i rozbija się dosłownie na mnie.
To takie nierealne ale można porównać właśnie do tego, że byłam jakby w filmie. I ten samolot, rozbił
się a ja zobaczyłam szczątki ofiar i jakąś zabawkę, jakby pozytywkę, z w której grała melodia hymnu polskiego.
Potem jakbym wróciła do rzeczywistości i było koniec przekazu. Nie wiedziałam co mam o tym sądzić aż
do następnego dnia rano...


