07-06-2017, 18:08
Tak sobie pomyślałam, że uzależnieniem, możemy nazwać wtedy, gdy doprowadzamy do cukrzycy, tak jak
alkoholik, do alkoholizmu.
Co do kontroli, to alkoholik umie pić kontrolowanie, na przykład, kontroluje picie, że napije się tylko w sobotę
po robocie ale jak coś wyjdzie nie po jego myśli, to jest wściekły, że w sobotę nie mógł się napić i to wtedy
jest piciem kontrolowanym. A więc cukier też można kontrolować, dlatego nie uważam tego jako wyznacznik
do uzależnienia od cukru.
Tu raczej powinno być, jak już NIEKONTROLOWANIE cukru, tak jak też, niekontrolowane picie.
alkoholik, do alkoholizmu.
Co do kontroli, to alkoholik umie pić kontrolowanie, na przykład, kontroluje picie, że napije się tylko w sobotę
po robocie ale jak coś wyjdzie nie po jego myśli, to jest wściekły, że w sobotę nie mógł się napić i to wtedy
jest piciem kontrolowanym. A więc cukier też można kontrolować, dlatego nie uważam tego jako wyznacznik
do uzależnienia od cukru.
Tu raczej powinno być, jak już NIEKONTROLOWANIE cukru, tak jak też, niekontrolowane picie.


