07-06-2017, 14:33
Cukru w zasadzie nie używam, kawy nie słodzę ale czasem jak najdzie mnie taka chęć, to słodzę kawę nawet ze dwie łyżeczki na filiżankę.
Słodycze zawsze mam w domu ale nie tyle co dla siebie lecz z racji tego, że jak ktoś by mnie odwiedził, to mam co podać do kawy.
Czasem jak mam ochotę, to też chwytam i zjadam ze trzy cukierki. Znam jednak takie osoby, które na filiżankę kawy, wsypują 5 łyżeczek
cukru a jak postawiłabym salaterkę z cukierkami, to zjedzą wszystkie na raz. Nie wiem też, kiedy możemy więc, mówić o uzależnieniu.
Czy w takim przypadku jak mój, Twój, czy dopiero wtedy, jak w opisanym przypadku zjadaczy wszystkiego?
Słodycze zawsze mam w domu ale nie tyle co dla siebie lecz z racji tego, że jak ktoś by mnie odwiedził, to mam co podać do kawy.
Czasem jak mam ochotę, to też chwytam i zjadam ze trzy cukierki. Znam jednak takie osoby, które na filiżankę kawy, wsypują 5 łyżeczek
cukru a jak postawiłabym salaterkę z cukierkami, to zjedzą wszystkie na raz. Nie wiem też, kiedy możemy więc, mówić o uzależnieniu.
Czy w takim przypadku jak mój, Twój, czy dopiero wtedy, jak w opisanym przypadku zjadaczy wszystkiego?


