07-06-2017, 14:05
Tak.
W koli, kawie, czasem w czekoladzie i innych.
Ponieważ moje podejście do słodyczy, jest typowym dla uzależnionego,czyli by sobie poprawić nastrój, uspokoić emocje etc...nałogowe regulowanie uczuć, zatem wniosek jest oczywisty.
Nie jem ich wiele, ale czasem w sposób niekontrolowany, kolejne potwierdzenie.
Nie robię sobie wymuszonych okresów ,,abstynencji,, _to by dawało cień nadziei, ale takie szukanie potwierdzenia że jeszcze nie jestem to znowu typowe.Mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
Niestety jestem cukrowymi ćpunem....wrrrrrrrr
W koli, kawie, czasem w czekoladzie i innych.
Ponieważ moje podejście do słodyczy, jest typowym dla uzależnionego,czyli by sobie poprawić nastrój, uspokoić emocje etc...nałogowe regulowanie uczuć, zatem wniosek jest oczywisty.
Nie jem ich wiele, ale czasem w sposób niekontrolowany, kolejne potwierdzenie.
Nie robię sobie wymuszonych okresów ,,abstynencji,, _to by dawało cień nadziei, ale takie szukanie potwierdzenia że jeszcze nie jestem to znowu typowe.Mechanizm iluzji i zaprzeczeń.
Niestety jestem cukrowymi ćpunem....wrrrrrrrr


