01-06-2017, 22:47
Stały, to kilka lat, kiedy podbierałam tacie narzędzia, rzucałam różne rzeczy ze schodów (rodzice nie mogli zrozumieć mojej ciekawości), ubierałam za duże buty do piaskownicy (skończyło się na zakażeniu i zastrzykach), nie wspomnę o nieskończnej ilości guzów na głowie, siniakach i strupach.
Wychodzi, że pierwsza dyszka mojego życia.
Wychodzi, że pierwsza dyszka mojego życia.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


