30-08-2014, 16:26
(30-08-2014, 14:36 )hogan napisał(a): Tak, przedstaw a tym samym udowodnię Ci, że nie ma w tym nic logicznego lecz same bajdurzenie o którym jak się okaże mam duże pojęcie- czyli o filozofii rzecz jasna :buzki:
A więc proszę bardzo.
Lepiej nie cierpieć niż cierpieć.
Lepiej nie sprawiać cierpienia niż sprawiać.
Nie istniejąc nie można doświadczyć cierpienia.
Istniejąc jako człowiek nie cierpieć się nie da.
Sprowadzając dziecko na świat, ładujesz je w konieczne cierpienie.
Nie sprowadzając dziecka na świat, pozbawiasz go możliwości cierpienia.
Wnioski:
lepiej nie istnieć, niż istnieć
lepiej nie sprowadzać dziecka na świat niż sprowadzać
(30-08-2014, 14:45 )hogan napisał(a): Twoje porównanie to jak mord porównać do siusiania.
Porównanie faktycznie jest nie najlepsze. Bo mord przy płodzeniu dzieci to faktycznie siusianie. Ofiara mordercy cierpi chwilę, ofiara rodziców całe życie.
(30-08-2014, 14:49 )Roślinka napisał(a): Nie odpisuj na mój post..ja już nie chcę tego nawet komentować..jesteś jak mój były mąż..zimnym, samolubnym człowiekiem bez odrobiny ciepłych uczuć..
A jednak odpiszę, bo nie lubię, gdy ktoś pozostaje w mylnym wrażeniu. Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Miała ona na celu porównanie mordercy i matki pod względem zasług wymienionych przez martina.
Udało mi się udowodnić, że fakt, iż kobiety mają nieodpartą potrzebę posiadania potomstwa, że zdolne są do znoszenia cierpień z tym związanych i że się nie użalają nad sobą nie usprawiedliwia tego, że płodzenie dzieci jest czymś co najmniej równie (moim zdaniem bardziej) nagannym niż morderstwo.
(30-08-2014, 15:05 )martin napisał(a): Poddaje się, nie jestem filozofem ani nie bawi mnie filozofia gdyż do niczego dobrego nie prowadzi
Oj prowadzi, prowadzi. Uważam, że powinna być nauczana obowiązkowo od 4. klasy podstawówki, żeby nauczyć dzieciaki myślenia.
(30-08-2014, 15:05 )martin napisał(a): , to co przeczytałem na temat ""Antynatalizmu ""przeraza mnie i nie mieści się w moim podejściu do życie
Nie tylko Ciebie. Męczę ten wątek w różnych okolicznościach i nieliczni pozostają otwarci na to, co piszę.
(30-08-2014, 15:11 )hogan napisał(a): Poczytaj choćby w necie życzenia z okazji dnia matki, jak dzieci dziękują matkom i za co dziękują.
To irracjonalne. Te dzieci nie myślą wówczas racjonalnie, nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę, więcej stracili na tym, że żyją niż zyskali.
(30-08-2014, 15:11 )hogan napisał(a): Nie wiem dlaczego Roślinko ale coś mnie bardziej przekonuje, że Nasz "Ożeszek", to kobieta a nie mężczyznaJeśli się mylę, to przepraszam.
Z powodu moich częstych wspomnień o seksizmie? Śmierdzi feministką na kilometr? :zdziwienieke:
<hi>



Jeśli się mylę, to przepraszam.