09-05-2017, 10:21
Wróciła, wróciła, tylko nie chciała spamować i napisała o tym w Dekalogu. 
I po co mi skórzany temblak na kostkę i piętę? Cztery razy tłumaczyłam, że miałam problem z łydką.
A wracając do tematu, bo to moja wina, że piszemy nie o tym co trzeba, to ja żądnych świąt nie uznaję.
Święto, Dzień, to wszystko prowadzi do jakiegoś ucztowania, w sposób świąteczny czy polityczny, choćby
przez flagi czy jakieś defilady. Nie przeszkadza mi też, gdy ktoś, coś tam obchodzi ale dla mnie, zawsze
to tylko zwykły dzień. Może ktoś uzna, że nie jestem patriotką albo chrześcijanką, wtedy odpowiem, że
jestem chrześcijanką, bo w Boga wierzę i naukę Jego Syna Jezusa, jak też uznaję Rząd jedyny i prawdziwy,
czyli Boski a dziś, co najwyżej, podporządkowuję się tej władzy ale też przeciwstawię się, jeśli musiałabym
uczynić coś wbrew postanowieniom Boskim.
Także więc, mi nie są potrzebne jakieś transparenty i ucztowanie, bo jak chcę ucztować, to mogę
choćby z powodu radości, dla samego ucztowania.

I po co mi skórzany temblak na kostkę i piętę? Cztery razy tłumaczyłam, że miałam problem z łydką.
A wracając do tematu, bo to moja wina, że piszemy nie o tym co trzeba, to ja żądnych świąt nie uznaję.
Święto, Dzień, to wszystko prowadzi do jakiegoś ucztowania, w sposób świąteczny czy polityczny, choćby
przez flagi czy jakieś defilady. Nie przeszkadza mi też, gdy ktoś, coś tam obchodzi ale dla mnie, zawsze
to tylko zwykły dzień. Może ktoś uzna, że nie jestem patriotką albo chrześcijanką, wtedy odpowiem, że
jestem chrześcijanką, bo w Boga wierzę i naukę Jego Syna Jezusa, jak też uznaję Rząd jedyny i prawdziwy,
czyli Boski a dziś, co najwyżej, podporządkowuję się tej władzy ale też przeciwstawię się, jeśli musiałabym
uczynić coś wbrew postanowieniom Boskim.
Także więc, mi nie są potrzebne jakieś transparenty i ucztowanie, bo jak chcę ucztować, to mogę
choćby z powodu radości, dla samego ucztowania.


