20-04-2017, 18:09
Śniło mi się, że byłem na plaży, i nagle taka duża fala się pojawiła. Jeszcze nie było tak źle, ale druga była większa, trzecia to już zabrałem swoje rzeczy i zacząłem uciekać, a czwarta fala to prawdziwe tsunami. Zacząłem uciekać i schroniłem się w jakimś domu i mieszkała w nim jakaś blondynka. Trochę pogadałem z tą blondynką i wyszedłem na zewnątrz, a tam jakiś facet jeździł na motorze i chciał mnie zaatakować i mnie obrażał to go zabiłem nożem.
Taki sen.
Taki sen.


