19-04-2017, 2:00
Wąsatko, jak myślisz, czy jak na przykład, w jakimś momencie, okazywałabyś swoją wrażliwość, to na przykład
mama, powiedziałaby Ci, że jesteś nadwrażliwa czy zbyt wrażliwa? Jeśli to drugie, to nie ma nic wspólnego z nadwrażliwością.
Ktoś może mieć duszę romantyczną (ja taką mam) i przez to, w każdej trawie, w każdej rzeczy, widzę coś innego, pięknego.
W każdej uznanej przez innych szpetocie, też widzę piękno a do tego, jestem optymistką, co w dwójnasób potęguje wrażliwość
ale to nadal nie jest nadwrażliwość.
Jeszcze raz chyba powtórzę że:
- wrażliwość to co innego niż nadwrażliwość
- osoba nadwrażliwa, jest w stanie zabić człowieka(dlatego uznano to za chorobę psychiczną)
- osoba wrażliwa, nie skrzywdzi nawet muchy
U Ciebie Wąsatko, nie zauważyłam ani krzty nadwrażliwości, co jedynie kogoś wrażliwego na piękno.
mama, powiedziałaby Ci, że jesteś nadwrażliwa czy zbyt wrażliwa? Jeśli to drugie, to nie ma nic wspólnego z nadwrażliwością.
Ktoś może mieć duszę romantyczną (ja taką mam) i przez to, w każdej trawie, w każdej rzeczy, widzę coś innego, pięknego.
W każdej uznanej przez innych szpetocie, też widzę piękno a do tego, jestem optymistką, co w dwójnasób potęguje wrażliwość
ale to nadal nie jest nadwrażliwość.
Jeszcze raz chyba powtórzę że:
- wrażliwość to co innego niż nadwrażliwość
- osoba nadwrażliwa, jest w stanie zabić człowieka(dlatego uznano to za chorobę psychiczną)
- osoba wrażliwa, nie skrzywdzi nawet muchy
U Ciebie Wąsatko, nie zauważyłam ani krzty nadwrażliwości, co jedynie kogoś wrażliwego na piękno.


