15-04-2017, 18:49
Byłam i jestem nadwrażliwa. Choć z wiekiem ciut mniej, bo jestem bardziej świadoma. W pewnej części lubię to, pomaga dostrzegać mi niezwykłość w z pozoru zwyczajnych kwestiach. Staram się czerpać tego radość, wyciągać wszystko co najlepsze, bo przy kombinacji charakteru choleryka z melancholikiem to trudne.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


