11-04-2017, 13:32
Obejrzałam wytrwale całą relację o dowodach świadczących istnieniu homo orcusa...i uważam, że są tak naciągane, że aż śmieszne.
Oparto się na legendach, relacji 2 dzieci, które widziały dziwnego człowieka w lesie, widziały tylko jego głowę, ktoś znowu widział człowieka pijącego wodę z jeziorka, że był dziwny....potem powiedziano, że urządzono na orcusa nagonkę , żeby zabić ale nikt nie wie ile zabito i jak wygladały...i skąd naukowcy wiedzą, ile ich żyje, skoro nie podobna ich policzyć, bo nikt nie wie nawet jak wygląda, nikt go nie opisał ...oparcie się na jednej znalezionej szczęce, DNA które nie dało się powtórzyć, ponieważ materiał był trzymany w warunkach laboratoryjnych i dlatego zaginął, jakaś owca zagryziona za gardło (przecież(każde zwierzę polujące łapie ofiarę za gardło, żeby uśmiercić)...dla mnie to same bajki.
Dzisiaj człowiek przeszedł całą kulę ziemską wzdłuż i wszerz i nigdy nie natknąłby się na kogoś takiego jak orcus jak nazwali go naukowcy.
Materiał przedstawiony na filmie dowodzący o istnieniu innego gatunku człowieka gdzieś w lasach jest wręcz dziecinny, jak bajka dla dzieci, żeby nie chodziły same do lasu.
Oparto się na legendach, relacji 2 dzieci, które widziały dziwnego człowieka w lesie, widziały tylko jego głowę, ktoś znowu widział człowieka pijącego wodę z jeziorka, że był dziwny....potem powiedziano, że urządzono na orcusa nagonkę , żeby zabić ale nikt nie wie ile zabito i jak wygladały...i skąd naukowcy wiedzą, ile ich żyje, skoro nie podobna ich policzyć, bo nikt nie wie nawet jak wygląda, nikt go nie opisał ...oparcie się na jednej znalezionej szczęce, DNA które nie dało się powtórzyć, ponieważ materiał był trzymany w warunkach laboratoryjnych i dlatego zaginął, jakaś owca zagryziona za gardło (przecież(każde zwierzę polujące łapie ofiarę za gardło, żeby uśmiercić)...dla mnie to same bajki.
Dzisiaj człowiek przeszedł całą kulę ziemską wzdłuż i wszerz i nigdy nie natknąłby się na kogoś takiego jak orcus jak nazwali go naukowcy.
Materiał przedstawiony na filmie dowodzący o istnieniu innego gatunku człowieka gdzieś w lasach jest wręcz dziecinny, jak bajka dla dzieci, żeby nie chodziły same do lasu.


