02-04-2017, 23:45
Nie wiem z jaką proporcją wraca czynione dobro i zło. Patrząc na siebie wynika, że czyniłam więcej zła niż dobra. Czy faktycznie? To raczej moja naiwność i brak asertywności sprawiły, że doznałam tyle zła.
Co do dobra, to wraca ono w tym momencie, kiedy jest czynione. W postaci dobrego samopoczucia, więc nie wiem czy Ro_bot nie ma trochę racji. Bo czy nie poczuję się lepiej, kiedy np. przytrzymam autobus nadbiegającej osobie? Robię to odruchowo, ale poprawia mi to samopoczucie.
Co do dobra, to wraca ono w tym momencie, kiedy jest czynione. W postaci dobrego samopoczucia, więc nie wiem czy Ro_bot nie ma trochę racji. Bo czy nie poczuję się lepiej, kiedy np. przytrzymam autobus nadbiegającej osobie? Robię to odruchowo, ale poprawia mi to samopoczucie.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


