24-03-2017, 21:39
Domyślam się Myszko, że tak się z tego kurz wyciera ale... jakby to napisać?
Otóż, wolę otaczać się przedmiotami, które mogą swobodnie wziąć w rękę, potrzeć, wypolerować, czasem łokciem
a raczej mankietem przejechać, wiedząc, że nie zrobię takiemu przedmiotowi krzywdy.
To dla mnie jest, za "delikatne", bo czy sznureczki się poplączą, muszelka się odczepi i spadnie, po potarciu ślad zostanie
czy farbę zdrapię. Mam nadzieję, że udało mi się to jakoś łopatologicznie wyjaśnić
Otóż, wolę otaczać się przedmiotami, które mogą swobodnie wziąć w rękę, potrzeć, wypolerować, czasem łokciem
a raczej mankietem przejechać, wiedząc, że nie zrobię takiemu przedmiotowi krzywdy.
To dla mnie jest, za "delikatne", bo czy sznureczki się poplączą, muszelka się odczepi i spadnie, po potarciu ślad zostanie
czy farbę zdrapię. Mam nadzieję, że udało mi się to jakoś łopatologicznie wyjaśnić


