19-03-2017, 17:39
Idąc za przykładem Jezusa, myślę, że czas dla seniora, można liczyć po czterdziestce.
Jezus był doskonały i dał się ochrzcić w zaokrągleniu, w trzydziestym trzecim roku urodzenia
a więc po trzydziestce ale też przed czterdziestką. Wiek Jezusa, miał wskazywać na dojrzałość
fizyczną i umysłową, bo tylko taka osoba powinna dostąpić chrztu. A więc 30 lat, to jeszcze
nie senior, 33 lata, to też nie senior, 40 lat, to też nie senior bo w przedziale dziesiątkowym, mieści
się liczba 30 i 33 ale jak już wejdzie się w wiek 41 lat, to tak jakby już stan "przedseniorski", gdzie
nie powinniśmy obrażać się gdy ktoś uzna nas za seniora ani też nie musimy jeszcze czuć się jak senior.
Jezus był doskonały i dał się ochrzcić w zaokrągleniu, w trzydziestym trzecim roku urodzenia
a więc po trzydziestce ale też przed czterdziestką. Wiek Jezusa, miał wskazywać na dojrzałość
fizyczną i umysłową, bo tylko taka osoba powinna dostąpić chrztu. A więc 30 lat, to jeszcze
nie senior, 33 lata, to też nie senior, 40 lat, to też nie senior bo w przedziale dziesiątkowym, mieści
się liczba 30 i 33 ale jak już wejdzie się w wiek 41 lat, to tak jakby już stan "przedseniorski", gdzie
nie powinniśmy obrażać się gdy ktoś uzna nas za seniora ani też nie musimy jeszcze czuć się jak senior.


