27-08-2014, 14:13
Przy takim założeniu jak ma Hogan, możemy stwierdzić, że nie potrzebujemy sie wygadać. A tak przeciez nie jest. Samo ustne przekazanie i relacja ze spowiednikiem z psychologicznego punktu widzenia przynosi ulgę. Spowiednik może również zwrócić uwagę na pewne istotne rzeczy, z którymi mamy problem.
Wiele osób ceni sobie spowiedź dzięki relacji z drugim człowiekiem. Sa też tacy, którzy odczuwają niedosyt gdy spowiedź odbyła się po tzw. łepkach.
Wiele osób ceni sobie spowiedź dzięki relacji z drugim człowiekiem. Sa też tacy, którzy odczuwają niedosyt gdy spowiedź odbyła się po tzw. łepkach.


